6.10.2014
5.10.2014
3.10.2014
28.09.2014
24.09.2014
21.09.2014
17.09.2014
Paczka od Pupusa III
Te z Was, które czytają mnie od jakiegoś czasu wiedzą, że staram się żyć według zasady 3 razy e:
ekonomicznie, ekologicznie i efektownie ;) a jak! Produkty ekologiczne kojarzą się niestety z wysoką ceną. Nie zawsze taka musi być. Zobaczcie co ostatnio sobie, Hani i Wam sprawiłam w sklepiku Pupusa. Za przystępną cenę!
14.09.2014
13.09.2014
Fotomigawka sierpniowo-wrześniowa
Jesteśmy! W końcu udało mi się odzyskać władzę nad moim komputerem. Przedtem niestety nie mogłam korzystać z aplikacji do edycji zdjęć, szwankowały mi wszystkie przeglądarki, wyskakiwały jakieś alerty itp. Aktualizacja systemu z 10.5.8 do 10.6.8 i mój maczek znów mi służy.
Zapraszam na fotograficzny skrót z ostatnich kilku tygodni.
10.09.2014
Nic się nie stało...
Nic.
U nas wszystko w porządku. Praca - dom - zakupy - sen i tak na okrętkę. Wiem, to nic nadzwyczajnego. Takie czasy.
Wiele się działo i pewnie już nie uda mi się o wszystkim napisać, ale chciałabym wrzucić tu kilka zdjęć. Mam nadzieję, że już jutro dostanę przesyłkę z oprogramowaniem do mojego maczka i w końcu będę mogła edytować zdjęcia.
Póki co taka mini próbka, "na zgodę"....
3.09.2014
23.08.2014
19.08.2014
17.08.2014
Przeżyliśmy wakacje
Podczas tych czterech dni na działce często zastanawiałam się o czym ja Wam napiszę. Bo rozmyślanie było głównym zajęciem przez cały czas naszego pobytu. Napływały ciekawe myśli, gotowe zdania, a nawet całe akapity. Oczywiście uleciały gdzieś do gwiazd i teraz, w domu muszę mocno wytężać umysł, żeby przekazać Wam choć procent tego, co przeżyliśmy przez te kilka dni w głuszy...
10.08.2014
6.08.2014
28.07.2014
SMRÓD - PPP
Cykl PPP - przykry pieluchowy problem
Udzielam się na jednej grupie na fejsie, gdzie spotykają się mamy używające pieluszek wielorazowych. Dość często powtarzają się pytania m.in. na temat smrodu pieluszek i problemów z chłonnością. Postanowiłam napisać cykl postów o najczęściej pojawiających się problemach z wielorazówkami i moich sprawdzonych sposobach radzenia sobie z nimi. Mam nadzieję, że informacje zawarte w tym poście i kolejnych z cyklu pomogą dziewczynom, które przechodzą trudne chwile z wielorazówkami.
27.07.2014
Bosa niedziela w ogrodzie
Cały weekend był dość pracowity i do tego byłyśmy same. To znaczy bez mojego M, który wybył w trasę w celach zarobkowych. W sobotę przygotowywałam przyjęcie imieninowe, a dzisiejszy ranek i wczesne popołudnie też pojechałam busem w trasę. W zastępstwie za mojego M musiałam wykonać zaplanowane wcześniej zlecenie. Na szczęście nie daleko było, tylko około 160 km...
Za to popołudnie spędziłyśmy z Hanką w ogrodzie. Zobaczcie jak minął nam dzień.
26.07.2014
Imieninowe przyjęcie Ani
W mojej rodzinie obchodzimy imieniny. W dniu patrona, imiennik urządza przyjęcie. Gości się nie zaprasza, a wstęp ma każdy kto pamięta o święcie i o solenizancie. O moich imieninach dzisiejszych pamiętali wszyscy najbliżsi, ale też dalsi, rodzina, przyjaciele i znajomi. Zobaczcie jakie rarytasy przygotowałam na przyjęcie.
25.07.2014
Cuda, cudeńka z wyprzedaży
Pewnie, że lubię i podobają mi się ich ciuchy, ciuszki, buty, dodatki... ale nie zwykłam wydawać na bluzeczkę dla Hanki więcej jak 20 - 25 zł. Pewnie, że eleganckie i świetnie uszyte, ale patrz wyżej. Tym razem skusiłam się, zainspirowana wpisem jednej z mam blogerek. Oto, co kupiłam, dla Hani, w ZARZE...uuuuuuu
23.07.2014
20.07.2014
18.07.2014
16.07.2014
Kolory w Ostravie
Wyjechaliśmy w środę o 5:00. Na miejsce zajechaliśmy sporo przed czasem. W drodze przez centrum Ostravy "przechwycił" nas człowiek, który zaprosił nas na festiwal. Z jego pomocą dojechaliśmy pod samą halę, w której odbywały się dzisiejsze koncerty. Udało nam się dość sprawnie przeprowadzić próbę akustyczną na scenie w hali.
14.07.2014
Sama z Hanią
Rzadko mam czas i ochotę na jakieś wypady z domu. Wyjście gdziekolwiek, nawet do sklepu na zakupy, przeradza się zwykle w mega wyprawę. Bo dla Hani trzeba brać całą torbę "na wszelki" wypadek, bo wózek, bo fotelik w samochodzie musi być, a czasem nie ma ani samochodu, ani fotelika... Czasem, kiedy zostajemy same, bez mojego M, taka wyprawa staje się koniecznością.
11.07.2014
10.07.2014
Nowe pytania o WIELO
| Hachette |
Miało być o biblioteczce Hani, ale niespodziewanie otrzymałam wiadomość od jednej z Was z prośbą o pomoc w skompletowaniu optymalnej wyprawki pieluszkowej. Poniżej kilka pytań od Agnieszki, która ma mocne postanowienie i chęć rozpoczęcia przygody z wielorazówkami. A wszystko to dla zdrowej pupki jej Synka. Życzę powodzenia i trzymam kciuki!
7.07.2014
5.07.2014
4.07.2014
3.07.2014
Paczka od Pupusa II
Dziś otworzyłam kolejną paczuszkę od pupusa. Tym razem zakupy trochę większe, bo składkowe - dla nowo narodzonej Zuzi i naszej Hanki.
24.06.2014
17.06.2014
Portret Miasta
Dzisiejszy wieczór spędziliśmy nietypowo. Mieliśmy niebywałą przyjemność uczestniczyć w realizacji kolorowego projektu lubelskich animatorów kultury. Wśród wielu znanych i lubianych pozowaliśmy do MEGA portretu przedstawiającego środowisko artystyczne Lublina. Prezent na 700 - tne urodziny naszego miasta!
11.06.2014
...może o to chodzi?
Chyba wszyscy, którzy usłyszeli o wczorajszej tragedii pomyśleli podobnie jak ja, my - jak mogło do tego dojść? Dlaczego?? A potem był już tylko smutek i uczucie bezradności. Nie mamy wpływu na to, aby takie rzeczy się nie zdarzały. Owszem w sytuacji, gdy widzi się, że coś złego się dzieje TRZEBA reagować. Choćby ktoś miał do nas jakieś "ale", że się wtrącamy w nie swoje sprawy. Zawsze należy się WTRĄCIĆ. Jeśli tylko znajdziemy się w pobliżu.
Ale tam, na parkingu najwyraźniej nikogo nie było. Była sama.
Jedno co mnie odrobinę pociesza i na chwilę wyrywa z przepaści smutku do którego strąciła mnie wczorajsza informacja to wiara, że takie rzeczy mają sens. Niosą ze sobą przesłanie dla nas wszystkich.
Patrzę na moją Hanię i wiem, że mam największy skarb na świecie. Mam największą miłość, szczęście. i radość.
Wiem, że łatwo i w ułamku sekundy można to wszystko stracić. Przez jedną złą decyzję, przez przypadek... może o to chodzi?
10.06.2014
8.06.2014
6.06.2014
Dzień dobry Hani
Ostatnio złapałam się na tym, że już nie pamiętam jak to było... a minęło przecież tylko kilka miesięcy. Byliśmy z pierwszą wizytą u miesięcznej Zuzi i kiedy chciałam podzielić się z jej mamą garścią informacji o tym jak to z Hanką w tym samym czasie było, po prostu nie wiedziałam co mam jej powiedzieć. Wszystko za mgłą. To chyba naturalny mechanizm obronny kobiety - zapomina o tych pierwszych, najtrudniejszych chwilach, dniach, tygodniach, po to, żeby chciała mieć w ogóle jeszcze jakieś potomstwo.
2.06.2014
31.05.2014
28.05.2014
19.05.2014
13.05.2014
9.05.2014
4.05.2014
3.05.2014
1.05.2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)






