Ostatni wpis na temat książeczek był bardzo dawno. Chyba w marcu. Od tamtego czasu biblioteczka Hani trochę się rozrosła. Nadal nie mamy półeczki na książki i walają się one wszędzie. Przez ten bałagan kilku pozycji nie ma w tym wpisie... będą w następnych. Zapraszam.
Hania nie jest molem książkowym. Na razie jeszcze książki dostarczają jej raczej smakowych niż intelektualnych doznań. Woli konsumować karty niż z uwagą śledzić losy bohaterów. Oczywiście na wszystko przyjdzie pora, a czytać trzeba!