Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koncert. Pokaż wszystkie posty

13.09.2014

Fotomigawka sierpniowo-wrześniowa


Jesteśmy! W końcu udało mi się odzyskać władzę nad moim komputerem. Przedtem niestety nie mogłam korzystać z aplikacji do edycji zdjęć, szwankowały mi wszystkie przeglądarki, wyskakiwały jakieś alerty itp. Aktualizacja systemu z 10.5.8 do 10.6.8 i mój maczek znów mi służy. 

Zapraszam na fotograficzny skrót z ostatnich kilku tygodni.

10.08.2014

Ostatni post


Korzystam z południowej drzemki Hani. Kilka zdjęć z minionego wyjazdu z Orkiestrą w Bieszczady. Garść informacji o nas, o Córze i planach - zapraszam na ostatniego posta przed urlopem!

16.07.2014

Kolory w Ostravie


Wyjechaliśmy w środę o 5:00. Na miejsce zajechaliśmy sporo przed czasem. W drodze przez centrum Ostravy "przechwycił" nas człowiek, który zaprosił nas na festiwal. Z jego pomocą dojechaliśmy pod samą halę, w której odbywały się dzisiejsze koncerty. Udało nam się dość sprawnie przeprowadzić próbę akustyczną na scenie w hali. 

13.05.2014

Wracamy na trasę

Co mam w torbie?

I znów spędzamy weekendy w busie. Tym razem pojechaliśmy niedaleko, bo w okolice Warszawy, na zaproszenie klubu tenisowego z Brwinowa. 

Na zdjęciu powyżej kompletna zawartość torby Córy. Na jeden dzień...

14.02.2014

A u nas się dzieje!


Zamiast konsumować z moim M romantyczną, walenbździnową kolacyję przy lampce karmi... ja korzystam z chwili wolnego czasu i piszę dla Was posta. U nas trochę się ostatnio działo, więc do roboty!

16.12.2013

Nasz grudniowy weekend


Na samą myśl o godzinach wczorajszej pobudki (4:20), zbiórki (6:00), na wspomnienie ilości przejechanych godzin (16h) i kilometrów (1180km) robi mi się niedobrze... 

10.12.2013

Krótka historia wczorajszej wyprawy


Jesteśmy padnięci po tym weekendzie. Mój M niewyspany, Młoda całkiem nam się rozregulowała, a ja jestem rozbita, jak po powrocie z wakacji. Pamiętacie to uczucie powrotu do normalnego życia po jakimś fajnym wyjeździe? No właśnie tak się czuję. Mieszkanie muszę odgruzować jeszcze....eh!

3.12.2013

Lubelskie Mikołajki tuż, tuż!




W tym roku już po raz 23 zapraszamy fanów folku i muzyki etnicznej do Chatki Żaka w Lublinie. Na trzech scenach, podczas tegorocznych Mikołajków Folkowych zabrzmią melodie z Ukrainy, Rosji, Węgier, Wietnamu! Zagramy tradycyjnie i my, czyli Orkiestra św. Mikołaja.

25.11.2013

Zaproszenie



W najbliższy czwartek, w Wyższej Szkole Ekonomii i Innowacji w Lublinie, o godzinie 18:00 odbędzie się wernisaż wystawy fotograficznej prac uczestników warsztatów "Dziecko w obiektywie", o którym pisałam tutaj. Serdecznie zapraszam wszystkich z Lublina i okolic. 

fot. Dominik Peh

W ramach wernisażu odbędzie się także koncert mojego zespołu - Orkiestry św. Mikołaja. Więcej szczegółów tutaj.

11.10.2013

Koniec sezonu


Jak co roku lato skończyło się zbyt szybko. I choć te ostatnie dni były w miarę ciepłe i zaskakująco pogodne, to już czuć, że jesień na dobre się rozsiadła i czeka na mroźną zmienniczkę. Sezon koncertowy także się skończył zbyt szybko. Ale za to jak!

27.09.2013

Sounds Like Poland


Chyba zacznę lubić Warszawę, troszeczkę. Kiedyś mi się nie podobała. Szczególnie kiepsko prezentowało się centrum, było zaniedbane, jakieś oblepione tandetą. Wszędobylskie reklamy potęgowały efekt bałaganu i chaosu i jeszcze te plakaty, jakieś obleśne budy...

23.06.2013

Koło Jana ...

  • Przepraszam, że obiecałam i do tej pory nie zrealizowałam obietnicy - post o wózku Mutsy wkrótce - OBIECUJĘ ;)

  • Zapowiedź: w planach także post "What's in my Cloth Diper Bag" - Co Mam w Torbie - chcecie?? Ciekawi to kogoś? Dajcie znać w komentarzach lub na facebooku ;) .

Mam już w miarę opanowany system wyprawiania się z Hanią z domu. Sprawdziłam parokrotnie, że obmycie jej myjką, zasypanie pudrem, zapakowanie w pieluszkę, ubranie i nakarmienie zajmuje około 40 - 45 minut. Młoda nie marudzi, prawie nigdy. Na przewijaku cieszy się i robi minki, śmiesznie gaworzy (!) - jak malutki gołąbeczek. Podczas zakładania czegoś przez główkę, robi zaniepokojoną minkę i dalej się cieszy. Mówię, że ta dziewczynka nadaje się do reklam! 

Noc Sobótkowa

Wczoraj miałam wielką pomoc w osobie mojej Mamy, która coraz chętniej zajmuje się małą. Z początku twierdziła, że już nie pamięta jak się takim szkrabem zajmować, jak przewijać, jak myć itp. Na szczęście, moje i Hani, już sobie przypomniała, raczej. Podczas kiedy Mama ubierała Hańcię, ja mogłam pozbierać rzeczy na wyjazd i dokończyć szykowanie siebie. 



Po każdym wyjeździe uczę się jakie rzeczy są przydatne w sytuacji "z dala od domu". Nasz pierwszy wypad - do Kraśnika - był klapą logistyczną. Nie wzięłam pieluch tetrowych i nie miałam czym Młodej wytrzeć buźki i zapomnieliśmy adapterów do wózka. Nie wspominając o tym, że nie znaliśmy adresu i drogi na miejsce koncertu... Takie kłopoty powodują, że się we mnie gotuje i muszę wykonać ogromną, wewnętrzną pracę, żeby nie palnąć jakiejś głupoty mojemu M, żeby nie skończyło się MEGA awanturą i cichymi dniami... Ostatnio było blisko, pomógł jak zwykle, BUZIAK ;) na zgodę. 

Wczoraj mieliśmy wszystko, co było potrzebne. Butlę z mleczkiem pod korek. Kocyk i trzy pieluszki tetrowe, nawet krążki odstraszające komary! Gwiazda swoim zwyczajem przespała drogę z domu na miejsce koncertu. Pod sceną, w busiku dostała cyca, dwa razy i została przewinięta w czystą pieluszkę. W ten sposób wyeliminowałam właściwie wszystkie ewentualne przyczyny marudzenia, które mogłoby się rozpocząć podczas gdy byłabym już na scenie. Dzieciula zapakowaliśmy w wózeczek, którym babcia i mój M obwozili je po okolicy przez kolejne dwie godziny. Po koncercie, nota bene udanym (:P), Hanię w stanie śpiącym wpięłam w foteliku na jej miejsce w busie. Spała, aż do momentu wyjmowania jej w domu. I tyle. Póki co nie znajduję przeciwwskazań do dalszego podróżowania Gwiazdy z nami.