Udało się! Ja zwykle trochę na "wariackich papierach", ale udało nam się odwiedzić Białowieżę. Kochamy ją miłością odwzajemnioną. Nawet pogodę mieliśmy, choć wszyscy wokół przepowiadali deszcze...
Próbne wakacje trwały 1,5 dnia. Pojechaliśmy w sobotę, wróciliśmy w niedzielę wieczorem. Pojedziemy znów. Tym razem na dłużej. Bo już wiemy, że się da i że jest fajnie!