Wiadomo, że porodu nie da się zaplanować tak na 100% - zawsze może pójść coś nie tak, ale warto przemyśleć i dążyć do realizacji marzenia, planu porodowego. Oczywiście nie za wszelką cenę. Zapraszam na post na temat naszych porodowych przygotowań.
Udało się! Ja zwykle trochę na "wariackich papierach", ale udało nam się odwiedzić Białowieżę. Kochamy ją miłością odwzajemnioną. Nawet pogodę mieliśmy, choć wszyscy wokół przepowiadali deszcze...
Korzystając z pięknej pogody i kilku godzin wolnego, w niedzielne popołudnie wyszłam z Hanką do ogrodu. Po obejściu domu w kółko, sesji z koneweczką i traktorkiem poszłyśmy sobie na spacer. Już drugi raz, bez wózka!