14.11.2013

Plebiscyt "wielo" dodatków


Jak wiadomo, "diabeł tkwi w szczegółach" i najważniejsze są dodatki. Kiedy zaczęłam szukać informacji o pieluszkach wielorazowych, odkryłam całą furę produktów, które przy wielo są po prostu potrzebne, albo które bardzo ułatwiają czynności związane z przewijaniem wielorazówkami. Oto moja top lista akcesoriów pieluszkowych.




Mata do przewijania 

Mata to kwadratowy kawałek materiału minky, obszyty wkoło lamówką i pokryty PUL-em od spodu. Jest nieprzemakalna dzięki tej spodniej warstwie, a jednocześnie oddycha, jak pieluszka. Kolorowe wzory cieszą oko i stymulują rozwój dziecka. Zasiusianą matę wystarczy wysuszyć, a kiedy się porządnie wybrudzi wtedy wrzucam ją do prania razem z pieluszkami albo ubrankami.


Używam jej w domu, np. podczas wieczornych zabaw z Hanią, kiedy chcę żeby poleżała sobie bez pieluszki, kiedy ją masuję i nie chcę poplamić oliwką narzuty czy kocyka. Mata jest niezastąpiona podczas wyjazdów. Sprawdza się nawet lepiej niż składany, przenośny przewijak dołączony do mojej torby Bebemon, bo można ją podłożyć pod pupę dziecka np. w foteliku samochodowym i spokojnie przewinąć, nie martwiąc się, że zabrudzi się pokrowiec na foteliku.


Swoją matę w serduszka kupiłam długo przed pojawieniem się Hanki na świecie. Zamówiłam razem z paroma pieluszkami newborn i kieszonką OS bezpośrednio z Chin, bo długo nie mogłam znaleźć takiej maty w żadnym polskim sklepie. Ale już pojawiły się i u nas, w sklepie Pupus. Kupiłam jedną dla Kubusia [KLIK], który do tej pory przewijany był na zwykłych jednorazówkach babydream. 


Chusteczki do pupy 

Także przed porodem, kiedy kompletowałam wyprawkę dla Hanki, bez głębszej refleksji (analiza składu itp.) kupiłam duże, promocyjne opakowanie chusteczek Nivea baby Soft&Cream w plastikowym opakowaniu z "okienkiem". Chusteczki wilgotne, o ładnym zapachu, nie uczuliły Młodej. Jakoś przez przypadek wrzuciłam kilka do kubła z pieluszkami, a potem do pralki. Okazało się, że nie rozpadają się w praniu, są mięciutkie i prawie suche po wyjęciu. Wystarczy je tylko zmoczyć i działają!  Obecnie w ogóle nie kupuję chusteczek nawilżanych do pupy, bo mam jeszcze opakowania, które kiedyś kupiłam "na zapas". Wciąż piorę i używam tych chusteczek z pierwszego opakowania.

Używam ich ponad to do: wycierania nosa, uszu, do osuszania pupy po myciu na mokro, do przecierania zabawek, do demakijażu, do dmuchania nosa...


Ostatnio otrzymałam do przetestowania te super ekologiczne chusteczki -



Świetnie nadają się do prania. Są bardziej delikatne niż Nivea, bardzo milutkie w dotyku, nie "czepiają się" paznokci, są wprost wymarzone dla małej pupki. O ile wyjęte z oryginalnego opakowania i z oryginalnym nasączeniem są takie sobie (nie mają zapachu, są takie trochę "tępe" w użyciu) o tyle uprane i nasączone np. wodą Alphanova stają się chusteczkami marzeniem! ;)







Klamerka snappi


Mam dwie. Oczywiście różowe! Kupiłam już nie pamiętam, ale chyba w sklepie Pupus [KLIK]. Klamerka jest fantastyczna do spinania prefoldów i tetry. Używam jej od pierwszych dni Hani. Pozwala idealnie dopasować pieluszkę na dziecku, powoduje, że nic się nie przesuwa i nie rozłazi pod otulaczem. Gadżet nie jest drogi, więc nie ma sensu kupować podróbki. 

Olejek z drzewa herbacianego


Olejek ma działanie bakteriobójcze i przeciwgrzybicze. Kilka kropel dodaję do przegródki na płyn do płukania do każdego prania pieluszek. Olejek odkaża pieluszki i ciuszki (np. te zakupione w lumpeksie) i nadaje im delikatny, świeży zapach. Używam go także do neutralizowania "aromatów" z kubła na brudne pieluszki. Daję 3-4 kropelki na dno. 



Ale olejek ten ma o wiele szersze zastosowanie. Jak piszą na stronie pupus.pl, można go stosować do masażu, przy infekcjach górnych dróg oddechowych, grypie, anginie, przeziębieniu, stymuluje pracę układu immunologicznego. Olejek ten pomaga w pielęgnacji skóry, zwalcza trądzik. Można dodawać do kąpieli - zwalcza bakterie, grzyby i wirusy.

Woreczek na brudne pieluszki


Woreczek jest z takiego samego materiału jak mata i pieluszki typu kieszonka - minky z warstwą PUL. Prawa strona to materiał z małym włoskiem, jakby meszkiem, bardzo przyjemnym w dotyku. Wewnętrzna strona jest oddychająca, ale wodoodporna. Zapinany na zamek błyskawiczny. Doszyta gumeczka pozwala przytroczyć woreczek np. do wózka.

Tak jak mata, woreczek najbardziej przydaje się podczas wyjść, wyjazdów. Mieszczę w nim nawet 6-8 brudnych pieluszek. Po użyciu wystarczy go wysuszyć (przewracam go wtedy na lewą stronę) i przewietrzyć, a jak jest konkretnie zabrudzony i podśmierduje to wrzucam go razem z pieluszkami do prania. Przydatny także na mokre kąpielówki po basenie.

Nappy Fresh Bio D - dodatek do proszku

Aby mieć 100% pewność, że pieluszki po praniu są odkażone i odświeżone na maksa można używać dodatku, który ma także dbać o nasze pieluszki. Ja stosuję Nappy Fresh Bio D - jedno opakowanie starcza mi na około 3 miesiące. Wsypuję płaskie dwie łyżeczki do jednego prania pieluch. Środek ten nie powoduje zatłuszczania włókien, ale nie ma też według moich obserwacji działania odplamiającego, ostatnio mam spore problemy z dopraniem tetry po kupupu... Trzeba czekać na słońce!


Do gadżetów, których używam od dawna, dołączył ostatnio płyn do płukania tkanin o zapachu trawy cytrynowej Pupus. Piękny zapach rozchodził się po całym domu kiedy rozpakowałam przesyłkę. Do prania dodaje się dwie nakrętki płynu. Pranie ma bardzo delikatny zapach po wyjęciu. Płyn jest 100% ekologiczny i biodegradowalny. 



A Wy? Bez jakich produktów nie wyobrażacie sobie pieluszkowania?

Wszystkie produkty Pupus zakupiłam, nie dostałam ich od sponsora, tekst nie jest sponsorowany.

13 komentarzy:

Kamila K pisze...

bardzo fajna ta mata do przewijania

Ela M. pisze...

Moim faworytem jest nappy fresh. Bez reszty mogę się spokojnie obejść.

www.ekotest.blog.pl

Violianka pisze...

Elu, dzięki za komentarz! Czy Ty przypadkiem mieszkasz w Lublinie? Blogujesz widzę. Fajnie. Dopiszę Cię do listy blogujących kobitek z naszego województwa.

pirelka pisze...

Podoba mi się ta mata...a pieluszka jest cudowna.

http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Czy ta klamerka jest wygodna w pozycjimna brzuszku?
Skikolka

Beatka pisze...

Violianko, czyli te chusteczki bawełniane można prać i traktować podobnie jak wielorazowe myjki? Jeśli tak to chyba też takie kupię :) Jak piszesz że są mięciutkie i delikatne. Wcześniej myślałam że one są jednorazowe.

Beatka pisze...

Beatka

Violianka pisze...

Skikolko, klamerka jest super także na brzuszku. te ząbki które ma nie są długie, tylko takie, żęby zaczepiły się o materiał. Moja Młoda śmiga jak mały samolocik na brzuchu, właśnie w tej klamerce.

Beatko! Oczywiście, piszę o jednorazówkach, że można je prać! Tylko nie każda marka, firma się nadaje, ponoć. Bo niektóre zostawiają kłaczki po praniu, na ciele. Ale ja piszę o sprawdzonej marce, firmie - nivea Soft&cream albo beaming baby - te są nawet lepsze, bo duużo bardziej delikatne po praniu, ale nowe opakowanie sporo kosztuje...

Mama Kubusia pisze...

ooooooo ,dzięki za pomysł z chusteczkami :D !

Ruby Soho pisze...

w naszym eko-pieluchowaniu używamy Mio Fresh, który w moim odczuciu jest wydajniejszy i przyjemniejszy w użyciu niż nappy fresh. Poza tym nie wyobrażam sobie życia specjalnego siatkowego worka, który wkładam do wiaderka na pieluchy. taki worek wrzucam potem w całości do pralki -co znacznie zwiększa komfort eko-pieluchowania. pisałam o nim tutaj: http://lifestajlababy.blogspot.com/2013/03/eko-pieluchy-cz-2-w-praktyce-faq.html

poza tym oczywiście olejek eteryczny, lubię te ze strony eko-maluch, bo mają fajne zapachy - mandarynkowe, lawendowe itd, bo z czasem zielona herbata mi się znudziła:) no i oczywiście biodegradowalne bibułki wkładane do pieluszki.. bez nich sobie życia nie wyobrażam!! A te klamerki bardzo fajne, nie spotkałam się z takimi:)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie na konkursik: http://lifestajlababy.blogspot.com/2013/11/taaaakie-zestawy-do-wygrania-przeduzamy.html

Violianka pisze...

Ruby, a czym różni się użytkowanie Mio od Nappy? Zdaje się, że Mio jest droższe, bo chyba ponad 20 zł kosztuje?

Mi się worek nie sprawdza, bo przed wrzuceniem pieluszek do pralki robię selekcję i do pralki idą tylko te zasiusiane, które w pralce płuczę, a te zakupczone w wannie spłukuję. Dopiero po tych czynnościach wszystko piorę w pralce. Czyli ten worek by mi przeszkadzał tylko. A papierki też mam, ale jakoś nie mogę się do nich przekonać. Wolę polarkowe skrawki materiału, też z nich ładnie kupka schodzi i nie muszę latać z nimi do toalety po zmianie pieluszki, tylko wywalam do kubła razem z pieluchą.

Anonimowy pisze...

Ja po prostu wstępnie spieram kupę z pieluchy pod bieżącą wodą, ewentualnie z odrobiną mydła w płynie (takiego zwykłego do rąk). Potem wszystko wrzucam do kosza i już, właściwie nic cie śmierdzi. A chusteczki jednorazowe mam tylko na wyjścia bo w domu po prostu biorę synka do łazienki, gdzie nad umywalką ściągam mu pieluchę, odkładam na bok, małego myję pod bieżącą wodą, myślę, że to najbardziej ekologiczne podejście.

Violianka pisze...

Anonimie, ja także używam jednorazówek chusteczek tylko na wyjścia (ale nie wyrzucam ich, tylko zabieram razem z pieluszką do woreczka na brudy i potem piorę i używam aż do podarcia, choć przyznam, że jeszcze mi się żadna prana jednorazówka nie podarła) . W domu przewijam zwykle na przewijaku - jak siku to biorę chusteczkę, jak kupupu to lecę pod kran. Za każdym razem pod kran mi się nie opłaca, Lala jest za ciężka już na trzymanie pod kranem na jednej ręce za każdym razem jak zmieniam pieluszkę...

Ja nie zapieram od razu po zdjęciu, tylko spłukuję przed praniem. Też działa!