Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ja. Pokaż wszystkie posty
9.10.2013
6.10.2013
2.10.2013
Spotkanie z Super Nianią
W spotkaniu z Dorotą Zawadzką wzięliśmy udział dzięki portalowi tudzieci.pl . Warsztaty cieszyły się ogromnym zainteresowaniem rodziców z Lublina i pewnie nie miałabym szansy "załapać" się na listę uczestników w normalnym trybie. Rzeczywiście dużo osób pojawiło się w niedzielne popołudnie w restauracji Oranżeria na ul. Ciepłowniczej w Lublinie, choć kilka rzędów przygotowanych dla gości do samego końca pozostało puste. Pomyślałam sobie, że szkoda tych rodziców którzy bardzo chcieli być, a nie zostali zakwalifikowani z powodu zamknięcia listy...
25.09.2013
Smyki - koncerty dla maluchów
W minioną niedzielę wybraliśmy się całą trójką
na koncert. Zerwaliśmy się z samego rana o 8:00. Mój M był nastawiony sceptycznie. Niedzielny poranek zwykle spędzamy w łóżku, wylegując się do późna, a tym razem wyciągałam nas na jakiś koncert! Kilka dni wcześniej mówiłam mu, że idziemy na koncert muzyki klasycznej dla niemowląt i kobiet w ciąży, ale chyba nie do końca uwierzył, że do tego dojdzie. W końcu ja też lubię sobie pospać.
18.09.2013
4 miesiąc Hani
Minęły już 4 miesiące. Najwspanialsze miesiące w moim życiu. Pierwsze tygodnie życia mojej córeczki!
|
29.08.2013
Made with LOVE
| Sukieneczka regionalna, rajstopki Coccodrillo, kapciuszki regionalne z Podhala - prezent od cioci Agi. |
22.08.2013
11.07.2013
9.07.2013
Ach śpij kochanie - śpiewać dziecku?
Aaa, kotki dwa
Huśtawka hybrydowa Bright Starts z melodyjkami i odgłosami natury - łoj, polecam! (Allegro, 220zł)
Czy śpiewacie swoim
maluszkom przed snem kołysanki? Czy ktoś tak jeszcze usypia swoje dziecko, czy
macie jakieś inne sposoby? Słyszałam o włączaniu suszarki do włosów lub
odkurzacza albo karuzeli z melodyjkami wiszącą nad łóżeczkiem...
27.04.2013
Róbmy swoje!
Pewnie, nawet w stanie 2w1 trzeba robić swoje.
Do pewnego momentu była praca w szkole. Póki mogłam swobodnie biegać między salami, piętrami i uczniami było ok. Ale koło połowy marca, czyli w 32 tc "udałam się na zasłużony odpoczynek" - L4 100% płatny ;) .. ale pracowałam dalej. Chociażby w domu - pranie, gotowanie, sprzątanie, opieka nad zwierzulcami, wiosenne porządki, przygotowania do macierzyństwa, remonty ..... tyle zadań a rączki tylko dwie ;). No i muzyka! Ostatnie koncerty grałam w połowie 33 tc. Ostatnie nagrania w studiu IA UMCS miałam niedawno - w 36 tc. Było ciężko, bo niektóre melodie do zaśpiewania wymagają dużego zaangażowania mięśni brzucha (przepony), które przez "brzuszek" nie miały łatwego zadania. Jakoś poszło, walczyłam dzielnie, co było - to wyszło cytując Bogdana.
Do ostatniej chwili będę robić swoje.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



