Strasznie boję się kleszczy. Nienawidzę generalnie paskudztwa, takie małe robaczki łażące po ciele, smyrające, brrrrr... Ble, a do tego jest jakieś tam ryzyko złapania boreliozy! Strzeżcie się kleszcza.
Te święta są dla mnie bardzo radosne. Dla nas. To pierwsza nasza Wielkanoc we trójkę. Całkiem dobrze ostatnio sobie radzimy. Mamy za co świętować, dziękować i cieszyć się. Mamy siebie, pomimo różnych kłopotów trzymamy się razem. We trójkę - mamy Wielką Moc!
Bo w święta to trzeba się najpierw narobić. Dopiero jak się naharuje człowiek jak wół, to sobie może z czystym sumieniem zasiąść do wieczerzy i wzbudzić poczucie winy reszty rodziny, że się niewystarczająco włączyła w świąteczne przygotowania...