Martwię się ostatnio i nie wiem co robić. Z tą Hanką. Znowu był płacz i afera na basenie. A tak pięknie ćwiczyła do niedawna. Wchodziła do wody zadowolona i zadowolona wychodziła. A i mama i tata zadowoleni wychodzili. I dumni, że Lala taka żabka, najlepsza z grupy pływaczka. I się skończyło. Teraz tylko żabi płacz i zgrzytanie zębów.