O tych zajęciach Socatots usłyszałam po raz pierwszy podczas spotkania z Dorotą Zawadzką [KLIK]. Nasza Hańcia była jeszcze za mała na takie atrakcje, choć teraz już wykazuje dość dużą sprawność fizyczną i pewne predyspozycje do sportów... siłowych. Dlatego na zajęcia poszłam z moim czteroletnim siostrzeńcem, Mikołajem!