09.02.2017

Otulacz wełniany ecodidi - recenzja


Odkąd zaczęłam interesować się pieluszkami wielorazowymi marzy mi się, żeby uszyć coś własnoręcznie. Niestety - póki co jeszcze nie udało mi się spełnić tego życzenia. Ale na szczęście inne mamy są bardziej zdeterminowane i utalentowane "krawiecko" i właśnie dzięki nim powstają takie cudeńka jak ten otulacz. Zapraszam na recenzję otulacza wełnianego firmy ecodidi.



 Co to jest otulacz?

Otulacz to nieprzemakalna "nakładka" na wchład chłonny, który wchłonie wilgoć i zatrzyma ewentualną kupkę. Otulacze występują w kilku wariantach:

  • rozmiarowych - od NB (newborn - noworodkowy), S-XL oraz OS (one size - rozmiar uniwersalny)
  • materiałowych - PUL (materiał sztuczny, laminowany, gładki), Minky (materiał sztuczny, laminowany, włochaty), polar, wełna
  • zapięcie na rzepy lub napy
  • krój bardziej wcięty w kroku, bardziej dopasowany lub szerszy w kroku
  • z pojedynczą lub podwójną gumeczką wokół nóżek
  • z zakładką na wkład lub z napą od środka do wpięcia wkładu....

Z czym do środka? Jaki wkład?


Na zdjęciu pokazałam w jaki sposób można wykorzystać za mały prefold (Kikko, z żółtym obszyciem, NB) ze zbyt cienką, ale dużą pieluszką tetrową. W takiej sytuacji wystarczy użyć klamerki snappi, żeby się wszystko ładnie ze sobą spięło.




Wkładem może być właściwie cokolwiek - ręczniczek, tetra, pocięty materiał, koszulka taty np. W pieluchowaniu naszego noworodka wykorzystuję różne wkłady, do różnych otulaczy - w tych większych sprawdza się tetra lub prefold (kilka warstw materiału zszytych razem w kształcie prostokąta, z przeszyciami ułatwiającymi złożenie), a w mniejszych rozmiarowych, np. NB lub S małe formowanki lub wkład mikrofibrowy.
Na zdjęciu formowanka NB (nie znam marki) spięta klamerką snappi. Doskonale mieściła się pod otulacz ecodidi.

Otulacz, który otrzymałam do testowania jest w rozmiarze NB i jest przeznaczony dla noworodków. Kazio rośnie w zastraszającym tempie w związku z tym otulacz posłuży nam może jeszcze z miesiąc. Obecnie waży 5 kg, skończył 4 tygodnie. Od początku używam tego otulacza w formie rozpiętej, to znaczy bez zmniejszania napkami. Sprawdził się w połączeniu z wkładem z tetry i prefoldu. Na poniższych zdjęciach efekt: otulacz, a w środku wkład spiętym klamerką snappi. Z uwagi na to, że tetra lub prefold zajmuje trochę więcej miejsca, otulacz był lekko napakowany.


Otulaczyk jest wystarczająco plastyczny, rozciągliwy, że można otulić nim troszkę wystającą tetrę. Gumeczki wokół nóżek doskonale przykrywają wkład, który w tej wersji nieznacznie zachodzi na udka.

Post sponsorowany przez ecodidi.

Do firmowego otulacza był dołączony ręczniczkowy wkład z bambusa w rozmiarze S/M (35/31 cm). Cudownie miękki i puszysty w dotyku. Jeszcze nie osiągnął pełni swojej chłonności, gdyż wyprany został zaledwie 3 razy. Po kilku kolejnych cyklach prania i suszenia powinien zadowolić naszego sikacza. Kiedy zakładam go na pupcię Kazia mam pewność, że milej już mu nie będzie! Ten wkład jest niesamowicie wygodny i delikatnie opatula dziecięce krągłości. Zero sztywności czy szorstkości.

Na zdjęciu wkład ręczniczkowy ecodidi z delikatnego bambusa i moja propozycja składania.
Na zdjęciu wkład ecodidi - ciężko było go spiąć klamerką - jest zbyt gładki i ząbki snapki nie miały się w co wczepić. 
Ten piękny otulacz przeczekał na półce przewijaka ponad tydzień. Przyznaję się, że było mi go szkoda. Bałam się, że wybrudzi się kupką i zostaną na nim plamy. Kiedy w końcu się odważyłam, zawinęłam Kazia szczelnie tetrą i trzymałam kciuki. Dosłownie w 5 minut od pierwszego założenia otulaczyka usłyszałam ten charakterystyczny odgłos. Taak... troszkę się wylało w pachwince, ale ku mojemu zaskoczeniu i wielkiej uldze wszystko się pięknie spłukało i nie został najmniejszy ślad po kupce. 

Otulacz wełniany ecodidi można używać w połączeniu z różnymi wkładami włożonymi do środka. Na zdjęciu wkład bambusowy ecodidi złożony w prostokąt. 
Poczułam się pewniej i postanowiłam śmielej używać tego cuda, póki Kazio z niego jeszcze doszczętnie nie wyrósł. O wiele zgrabniej na pupce wygląda otulacz ze złożonym wkładem umieszczonym w środku. Można ciasniej zebrać materiał otulacza wokół udek i zapiąć go bliżej kroku. Dzieć ma dzięki temu trochę więcej swobody.


Jak dbać o otulacz wełniany?

Otulacza wełnianego ecodidi nie ma konieczności lanolinować przed pierwszym użyciem i to jest bardzo dobra wiadomość! Potwierdzam, że spełnia on swoje zadanie i od pierwszego założenia jeszcze nie był prany, ani nie utracił swoich właściwości wodo-opornych. 

Nie ma potrzeby prać go po każdym użyciu! Taką pieluszkę tylko wietrzymy lub podsuszamy, a jeśli zdarzy się wyciek kupki, wystarczy delikatnie spłukać, ewentualnie zaprać miejsce zabrudzone i powiesić, a najlepiej rozłożyć do wyschnięcia. Otulacz wełniany ecodidi bardzo szybko schnie. 

Podsumowanie

Otulacz jest wykonany bardzo starannie, z dbałością o każdy szczegół. W odpowiednich miejscach zastosowano gumeczki i mają one właściwą długość, dobrze otulają strategiczne miejsca (brzuszek, plecki, uda). W okolicach pępka, tam gdzie noworodek ma zazwyczaj kikutek po pępowinie otulacz jest specjalnie zaokrąglony i dodatkowo krój wzmocniono gumeczką. 

Pieluszkę uszyto z dwóch warstw wełny, które doskonale izolują wilgoć. Materiał lekko poddaje się, jest plastyczny, delikatnie rozciągliwy, co sprawia, że z łatwością można przykryć nawet większą pieluchę składaną (prefold lub tetra) i nic nie wystaje spod warstwy wełny. Jest bardzo miękki i przyjemny w dotyku, odpowiedni dla dzieci z delikatną, alergiczną (AZS) skórą skłonną do podrażnień. Wydaje mi się, że wersja takiego otulacza z zapięciem na rzep byłaby interesująca. 

Zachęcam Was do wizyty w sklepie Ecodidi - wielorazowe pieluszki.


Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w tym otulaczu. Znamy się jeszcze mało i jak to w związkach bywa, różne "kwiatki" mogą nam się przydarzyć, ale wierzę, że to początek wspaniałej przyjaźni ;) 

Brak komentarzy: