31.01.2015

Z Muuminkami na wesoło


Mama może i powinna ułatwiać sobie życie. Wtedy życie wszystkich dookoła staje się lżejsze... prawda? Ale nigdy nie ułatwiamy sobie kosztem zdrowia i bezpieczeństwa dziecka. Oto mój sposób na ułatwienie sobie życia bez narażania Hani na niepotrzebny kontakt z chemią. Zapraszam na prezentację super muminkowych pieluchomajtek.

Ekologiczne Pieluchomajtki Jednorazowe Muumi, od 7 kg do 15 kg. * 




Swego czasu pisałam o pieluszkach jednorazowych fińskiej marki Muumi [KLIK]. Było to kilka miesięcy i kilogramów Hanki temu ;) . Dziś o kolejnym produkcie Muumi, który jest obecnie bardziej odpowiedni dla prawie dwuletniej Szkrabki. 

Pieluchomajtki Muumi sprawdziły się u nas doskonale. W swoim kroju są bardzo podobne do opisywanych przez mnie niedawno majteczek treningowych [KLIK]. Posiadają gumeczki zarówno w pachwinkach jak i po bokach, na bioderkach. Dzięki nim pieluszka dokładnie dopasowuje się zarówno do małego  ciałka dziecka (już od 7 kg!), jak również do troszkę większego (Hanka waży około 12 kg, dawno jej nie ważyliśmy...). 


Pieluszkę nakłada się jak zwykłe majteczki, nie jest rozkładana, nie posiada żadnych zapięć. 



Dzięki kolorowym nadrukom, które imitują układ kieszonek w dżinsach (dwie kieszonki z przodu i dwie kieszonki z tyłu) przód i tył łatwo zlokalizować. Dodatkowo na tyle pieluszek umieszczono praktyczny "klejący języczek", który sprawdza się kiedy chcemy zużytą pieluszkę zawinąć i zabezpieczyć przed wyrzuceniem do kosza. 




Zużytą pieluszkę można zdjąć z dziecka tak jak majteczki lub podobnie jak jednorazową kąpieluszkę, wystarczy rozerwać jej boki. 




Nadal używamy wielorazówek, ale są takie dni, kiedy nie mamy już na nic siły, a Hanka robi swoje dalej... Nigdy nas nie zawiodły, nawet w nocy. Nigdy nie przeciekły. Nie uczulają. Nie odciskają się na ciałku. Nie śmierdzą, choć przyznaję, że mają swój specyficzny zapach, który wyczuwalny jest zwłaszcza gdy pieluszka jest troszkę zamoczona. 

W opakowaniu jest 40 sztuk, które w naszym przypadku starczają na około 2 miesiące. Produkty firmy Muumi są dostępne w sklepach internetowych, np. pupus.pl. Polecam!

 

*Wpis nie jest sponsorowany przez producenta pieluszek.


4 komentarze:

Panna Oceanna pisze...

Też macie problem ze skórą widzę? My mamy ten sam problem-:-(

Rodzina w budowie pisze...

Zupełnie nie pieluszkowo, ale czytałaś może u Sroki post o AZS i emolientach? Bardzo ciekawy, może akurat coś wam podpowie? http://www.srokao.pl/2015/02/zanim-siegniesz-po-emolienty.html

Violianka pisze...

Tak. Niby AZS... walczyłam już masłem shea (czekoladowe), olejem kokosowym, linomagiem, kremem babydream na niepogodę, kremem bambino, oliwką babydream, a ostatnio kremem odbudowującym lipidy z Avene - ten ostatni zdaje się, że DZIAŁA! Cały czas obserwujemy co Hania je i jak jej skóra reaguje. Póki co nie znaleźliśmy jeszcze żadnych reguł, niestety. Pozdrawiam!

Sylwia pisze...

A oleju lnianego, maści Linoderm Plus z Alantoiną (zielona zakrętka) i probiotyku o nazwie Latopic próbowaliście?