06.04.2015

Jak Hania poszła do przedszkola


Miał być post świąteczny, i będzie, tylko w późniejszym terminie. A w tym poście kilka archiwalnych już zdjęć i troszkę o tym jak Hania poszła w końcu do prawdziwego przedszkola! Zapraszam na wpis.




Jakoś na początku lutego dowiedziałam się, że w naszej okolicy swoje zajęcia prowadzić będą panie z Akademii Rozwoju Dziecka "Dobry Start". Zajęcia pod nazwą "Otwarte przedszkole" przeznaczone są dla dzieci od 0 do 3,5 lat. Ich celem jest przygotowanie dzieci do przedszkola, poprzez zabawę, pierwsze kontakty z rówieśnikami, wspólne zajęcia plastyczne, muzyczne. Dzieci nabywają cech niezbędnych dla przyszłych przedszkolaków, takich jak: samodzielne spożywanie posiłków, korzystanie z toalety, ubieranie się.



Otwarte przedszkole przyjęły pod swój dach siostry karmelitanki. Pomimo, że mieszkamy w pobliżu nie wiedziałam jak tam wejść. Z pomocą przyszła mi jedna z prowadzących, która przez telefon naprowadziła mnie na wejście do klasztoru. 

Na pierwszych zajęciach Hania była jedynym dzieckiem. Było to trochę smutne, bo obiecywałam jej, że idziemy "do dzieci", "bawić się z dziećmi". Ona bardzo lubi bawić się z rówieśnikami, widać było po jej mince, że zabawa z panią to nie to samo... Na kolejnych spotkaniach pomalutku zaczęły pojawiać się inne dzieci i chyba największą frekwencję odnotowaliśmy w ilości 4 maluchów. 



Zajęcia trwają około 2,5 godziny i zaczynają się o 9:00. Najpierw proponuje się dzieciom zabawę dowolną z wykorzystaniem klocków, puzzli, samochodzików, a potem panie animują różne gry i zabawy, śpiewają z dziećmi, tańczą z wykorzystaniem różnych przedmiotów, np. chusty klanza, balonów itp. Rodzice biorą udział w zajęciach, uczestniczą w śpiewaniu, tańcach, zabawach. Mniej więcej w połowie zajęć jest przerwa na drugie śniadanie, które dzieci przynoszą ze sobą z domu. Podczas wspólnego posiłku dzieci uczą się samodzielności, dzielenia się z kolegami swoimi przysmakami, poznają ich zwyczaje, zwroty grzecznościowe, uczą się trzymać sztućce, pić z kubeczka. Obserwują inne dzieci i poprzez naśladownictwo uczą się nowych rzeczy łatwiej i chętniej. 

Podczas zabaw w przedszkolu wykorzystywane były elementy różnych koncepcji i metod dydaktycznych np. 
  • -       teorii umuzykalniania wg E.E. Gordona,
  • -       metody Carla Orffa,
  • -       rytmiki E. J. Dalcroze'a,
  • -       ruchu rozwijającego W. Sherborne,
  • -       pedagogiki Marii Montessori i in.

Samo założenie "Otwartego przedszkola" jako formy przygotowania przed przedszkolnego jest ciekawe i pewnie dla wielu dzieci byłoby świetnym sposobem na ułatwienie pierwszych kontaktów z rówieśnikami. Udział w zajęciach na pewno inspiruje rodziców do poszukiwań nowych, bardziej wartościowych zabaw z dzieckiem, zachęca do kontaktów, do wychodzenia "do ludzi" z dzieckiem. 

Hania wzięła udział chyba w 3 albo w 4 spotkaniach. Chętnie wychodziła z domu, czasem w ciągu dnia wspominała imiona dzieci z grupy, dopytywała się co robią w danej chwili Szymonek czy Ania... Obserwowaliśmy jej zachowanie wśród rówieśników i dzieci młodszych i doszliśmy do wniosku, że Hanka poradzi sobie w prawdziwej grupie przedszkolnej i postanowiliśmy zapisać ją do regularnego przedszkola. 

Więcej informacji na temat "Otwartego przedszkola" znajdziecie tutaj.


4 komentarze:

Aneta Sawicka pisze...

OO jakie fajne to otwarte przedszkole. Szkoda,że nie wiedziałam i że tak daleko ode mnie, bo może bym się z Filipkiem wybrała. Od kiedy Hania idzie do przedszkola? Ja Filipka na razie nie planuję zapisywać, tym bardziej,że drugi maluszek w drodze, więc i tak będę w domu.

Magda Maslanka pisze...

Nam "Dobry Start" pomagał w przestawieniu się z angielskiego przedszkola na polskie. Chodziliśmy na fajne zajęcia w poprzednie wakacje na Wieniawie. Niestety realia polskiego przedszkola znacznie odbiegają od atmosfery panującej w Dobrym Starcie. Szkoda, że nie prowadzą regularnego przedszkola:( Za to bardzo mi dziecko umuzykalnili (mam nadzieję, że jest takie słowo) i teraz uczy się u Pani Nutki gry na pianinie:) A teraz mają też zajęcia przygotowawcze do szkoły dla pięciolatków.

Violianka pisze...

Otwarte przedszkole prowadzi zajęcia także w innych dzielnicach, w centrum. Najlepiej skontaktować się z prowadzącymi i zapytać, może akurat! A Hanka jest w przedszkolu od miesiąca. Napiszę o tym w jakimś kolejnym poście. Pozdrawiam Was i "brzuszek" :D

Violianka pisze...

Słowo oczywiście jest. Pani Nutka zna się na rzeczy ;) A z przedszkolami jest różnie, w jednym lepiej innym gorzej... lepiej nie generalizować ;) Pozdrawiam i dzięki za komentarz!