19.09.2013

Zakupowy szał

 

Wczoraj w końcu wybrałam się na ubraniowe łowy dla dziecka. Od czterech miesięcy córeczkę ubierałam w 99% w ubranka po kimś. Po braciach ciotecznych, po kuzynki córeczce, zakupione w lumpie po kimś tam. Różne faktury, materiały, mnogość wzorków i kolorków nie ułatwiały mi zadania ubrania Małej ładnie i wygodnie. W ostatnią niedzielę miałam już dość. Zdecydowałam, że muszę kupić takie rzeczy, które będą mi się podobały, będą pasowały do reszty i pomogą mi połączyć w całość to co już mam. Wczorajsze popołudnie spędziłyśmy z Hanką w hipermarkecie Tesco oraz w Galerii Orkana.
Drogę z mojego osiedla do marketu pokonałyśmy w godzinę! A wszystko dlatego, że wybrałyśmy się w godzinie szczytu - 14:40. Wiem, sama sobie tak dogodziłam, ale nie mogłam odkładać tego wyjazdu na później, bo dziecko też ma swoje możliwości, ograniczone. Całą podróż Młoda przespała, a także wizytę w dziale z ubrankami. Mogłam w spokoju buszować między wieszakami.

Firmę f&f polecała mi moja siostra. Bardzo podobały mi się oferowane na wieszaczkach ubranka, ale ich ceny już mniej. Za sweterek na guziczki życzą sobie 42 zł, a nawet 59 zł! Miałam wielką ochotę na jakiś większy zakup, jednak rozsądek i głos wewnętrzny mówiący "w lumpeksie babcia trafi na taki i da max 5 zł, spokojnie!" zwyciężył. Jednak znalazłam też kilka rzeczy w okazyjnej cenie.

Zestaw 3 bodziaków na ramiączkach - 14 zł. Sprawdzą się teraz pod bluzeczki i T-shirty, które nosi Młoda w domu.
Zestaw 5 bodziaków z krótkim rękawkiem - 22,40 zł. Lubię kiedy spod bluzy wystaje pasujący kolorem bodziak. Teraz w reszcie będę miała wybór!
W sumie jakoś tak zaplątały mi się i te bodziaki. Zestaw 3 za 22,20 zł. Są białe, jeden z małym misiem na piersiach,  w paseczki różowe i w misiaki. Do kompletu dobrałam pół śpioszki.
Dwie pary za 21 zł. A tak prezentują się w połączeniu z bluzeczką z lumpa.
Zestaw body z długim rękawkiem i śpioszki za 27 zł. 
Bardzo lubię takie śpioszki - są wygodne do spania i harcowania po domu. 

Po 1,5 godzinie spędzonej wśród wieszaczków w Tesco, przeszłyśmy na dalsze poszukiwania promocyjnych cen do Galerii Orkana. Przed drugą turą odpoczęłyśmy w specjalnym pokoju dla mam, który znajduje się w galerii w pobliżu sklepu CCC i toalet.


Pokój znajduje się na końcu korytarza, za toaletami, przed wyjściem ewakuacyjnym. W środku jest duże lustro, umywalka, ciepła woda w kranie!


Pokój jest dość przestronny, spokojnie zmieściłyśmy się w nim z wózkiem. Do przewijania ustawiono zwykły stolik. Jest spory blat na którym oprócz miękkiego przewijaka - składaka, który mam przy sobie na wyjściach, zmieściły się też chusteczki, ubranka, moje rzeczy... Po karmieniu chciałam skorzystać z toalety i tu napotkałam problem. Nie chciałam zostawić Małej w wózku przed drzwiami do zwykłej toalety dla pań, ale byłam zmuszona. Jedyna toaleta, w której zmieściłabym się z wózkiem to ta dla osób niepełnosprawnych. I akurat była zajęta... Oczywiście nie przez osobę na wózku. 


W galerii jednak nic dla Dzidźka nie upolowałam. W sklepie 5-10-15 była właściwie tylko nowa kolekcja i zabójcze ceny. W sklepie CCC, gdzie myślałam, że znajdę fajne buty, tym razem dla siebie, był straszny ścisk i nie chciało mi się dłużej przeciskać z wózkiem. Pozostali klienci i tak obdarzyli mnie serią spojrzeń, mówiących "czemu w domu nie została", "dziecko po markecie włóczy", "nie miała z kim zostawić i się pcha z tym wózkiem"... Miedzy regałami z butami było tak wąsko, że jak już wjechałam między nie to musiałam pokonać cały labirynt bo nie było możliwości obrotu, wycofania też  nie, bo za mną wężykiem chętne na botki i kozaczki kobitki napierały z impetem.


Dzisiaj już nowe, różowe śpioszki są w robocie i jestem z nich bardzo zadowolona. Rozmiar odpowiedni, starczy przynajmniej na 2 - 3 tygodnie. I pasują do kilku bluzeczek, które mam z lumpa. 

A oto dzisiejsze zdobycze mojej mamusi w lumpie: 
Cudo Lala, sama siedzi, ma piękną sukieneczkę i blond kucyki - dostała już imię od cioci - Kasia. Piękna bluzeczka 9-12 poczeka sobie w szafie. I bialutki otulacz Junior Joy!
Otulacz z delikatnej tkaniny, z podwójnymi gumeczkami przy nóżkach, zapinany na szeroką, mięciutką rzepę!! 3 zł. Nowy!



Ostatnio w Rossmanie kupiłam też kilka kosmetyków dla Hańci. Ufam marce babydream i dzięki Sroce (srokao.pl) używam całej serii: płynu do kąpieli i mycia włosów, pudru, kremu do ciała i twarzy. Tym razem kupiłam też krem na wiatr i zimno, bo już niedługo się niestety przyda. Zapłaciłam 3,99 zł za sztukę. Kremy się bardzo dobrze wchłaniają, pozostawiając na skórze jakby pudrową warstwę. Hania uwielbia smarowanie buzi kremikiem, zawsze podczas tego zabiegu śmieje się w głos! 


 W końcu zakupiłam wodę do noska i już nie mamy problemu z gilami - tzn są, ale łatwiej jest się ich pozbyć za pomocą gruszki.

Tyle zakupów w ostatnich dniach. Poluję jeszcze na kombinezon jesienny i ładną, nie za grubą czapeczkę rozmiar 40. Jeśli gdzieś wpadniecie na jakieś promocje dajcie znać! Słyszałam, że w Realu można kupić jakieś fajne ubranka po promocyjnych cenach, ale nie wiem jak z jakością rzeczy z tego marketu. 

5 komentarzy:

córka pisze...

ta lala to prawdziwy rarytas z sh. cudna!

Aneta Sawicka pisze...

Super zakupy:) Ja też uwielbiam stroić mojego Filipka. Dobrze, że sa ciuchlandy, bo jakbym miała wszystkie ubranka nowe kupić, to bym z torbami poszła;)
I też lubię kosmetyki babydream, mają świetny skład i są tanie:)

Violianka pisze...

Tak, lala jest boska! Musi tylko przejść kąpiel i dezynfekcję.

Ja też lubię przebierać Hańdziulę - a wkrótce będę miała okazję żeby ubrać ją jak księżniczkę - idziemy na wesele! ;)

Anonimowy pisze...

Super Aniu jest Twój blog, siedze wieczorkami i zamiast spać czytam i poprawiam sobie humor,,powinnaś wziąść się za pisanie ksiażek, a co do reala właśnie jest promocja na dziecięce rzeczy byłam wczoraj rano i jest dużo artykułów, a ciuszki jak wszedzie można kupić cuda za grosze ale są też rzeczy nie warte uwagi, małych już nie oglądam hehe Agniszka Dwórnik

Violianka pisze...

Agnieszko, jak tyś mnie tu namierzyła? Dzięki za miłe słowa. No to muszę wpaść do reala, może coś upoluję. Pozdrawiam!