09.09.2013

Włochy mam



‘Nasze kołtuny na co dzień są narażone na co niemiara szkodliwych czynników. Suszenie, prostowanie, zanieczyszone powietrze, stres... owo wszysto sprawia, że nasze pióra zaczynają stanowić porowate a przesuszone.

Na rynku jest mnogość kosmetyków, które mają w ciągu funkcja odżywić natomiast wygładzić włosy. Na suma chociaż tego typu kosmetyki sprawiają, iż kłaki są obciążone zaś częściej się przetłuszczają. Dobry kosmetyk ma obowiązek sprawić, że pióra stają się gładkie zaś błyszczące, jakkolwiek nie kosztem objętości, czy świeżego wyglądu. Powinien efektywnie odżywiać oraz chronić poprzednio czynnikami, które w najwyższym stopniu wpływają na zniszczenie włókna włosa. Gładkie włosy to objaw ich zdrowia. Jeśli nawet masz bujną czuprynę, aliści poszczególne kudły odstają i końce są rozdwojone a przesuszone, kędziory wyglądają w pewnej mierze były w złej kondycji. Zdrowy włos powinien lśnić i być wyposażonym gładką strukturę, nawet ów skłonny aż do elektryzowania się i puszenia. Postanowiliśmy przetestować kosmetyki wygładzające natomiast wyłowić te, które naszym zdaniem są właściwie godne polecenia!

Musimy przyznać, że tym ogółem parokrotnie się serdecznie zaskoczyliśmy. Zobacz wyniki naszego testu w galerii zaś pomóż nam przebrać kosmetyk idealny! ‘

Tekst (pisownia oryginalna) pochodzi z komentarza pod jednym z moich postów. Spam produkcji znanej polskiej firmy produkującej kosmetyki do włosów. 

;) Tak od siebie dodam, pamiętajcie, że nowy włos nigdy nie wyrasta ze starej cebulki...

6 komentarzy:

Agnieszka matysek pisze...

Mi osobiście najlepiej zrobiło ścięcie z bardzo długich na dosyć krótkie. Proponuję ciąć cały warkocz, wtedy włosy jeszcze komuś mogą się przydać (patrz Fundacja Rak'n'Roll akcja Daj włos) lub możemy na nich zarobić poprzez ich sprzedaż. Ostatnio odchodzę od stosowania odżywek, uznaję je za zbędną chemię na sobie. Zmiana ta rozpoczęła się wraz z zostaniem matką i póki co nie ciągnie mnie do dawnych zwyczajów pielęgnacyjnych.

Violianka pisze...

Ja właśnie przed ciążą zaczęłam na poważnie zapuszczać włosy i przestałam farbować, bo chciałam wrócić do naturalnego koloru. Miałam dosyć rozjaśniania, połamanych i rozdwajających się końcówek. I ta wieczna suchość i puszenie od połowy długości..ble. Na razie nie planuję ścinać, bo z długimi włosami jest wbrew pozorom wygodniej - nie trzeba ich jakoś specjalnie układać. Wystarczy umyć, wysuszyć (ja pozwalam im naturalnie doschnąć) i kiedy już stracą "pierwszą świeżość" związać. Jak mi się znudzą to planuję ściąć sobie do połowy ucha, albo jakoś asymetrycznie... zobaczymy.

Od jakiegoś miesiąca okropnie mi wypadają. Pewnie to z tego powodu, że karmię. Zaczęłam znowu przyjmować Femibion 2. Zobaczymy czy coś pomoże.

Agnieszka matysek pisze...

Tak, tak to wypadanie jest związane z karmieniem i zmianami hormonalnymi.
Co do fryzur - ja właśnie po ścięciu mam lżej. Jedynie myję, same schną, same się układają, czasem jedynie podepnę spinką. Nie namawiam. Sama całe życie mam długie i wiem, że do nich wrócę. Póki co jestem usatysfakcjonowana już samym faktem zmiany, a poza tym już dawno miałam dość splatania warkocza, a to właśnie była najwygodniejsza fryzura. Do ścięcia szykowałam się ponad rok.

Anonimowy pisze...

z tego, co czytałam, to to wypadanie ma też związek z tym, że w ciąży jesteśmy lepiej odżywione,bierzemy witaminy itd i stad mamy więcej włosów i są silniejsze i tak nie wypadają jak zwykle. No i później wszystko musi wrócić do normy, dlatego wypadają, bo byłoby ich zbyt dużo... Prawda, czy mit, nie wiem, ale brzmi rozsądnie, jak dla mnie
AR

Violianka pisze...

I Ty też ścięłaś włosy Brutusie... ja zamierzam trochę z nimi powalczyć, bo się sobie podobam z taką grzywą lwią. Robię (na razie tylko 1 raz ale mam ambitne plany) wcierkę - żółtko, oliwa, sok z cytryny - podgrzane - na łebek - czepek i ręcznik - po godzinach do mycia. Po pierwszej dawce efekty super jeśli chodzi o miękkość, lśnienie, nawilżenie. Zobaczymy czy zadziała na wypadanie. Bo mi zakola lecą....

Agnieszka matysek pisze...

Ale zaraz zaraz... Żeby nie było niedomówień. Po ścięciu moje nadal wypadają, tylko że są krótsze więc się nie wiją po łazience, poduszce itd.