22.08.2013

Pranie brudów


Konkurs rozstrzygnięty. Nie obyło się bez dyskusji na moim profilu fb, nie powiem, dość konstruktywnej. Kolejny konkurs na moim blogu - nagrody już czekają! - szykuje się... może zaproponujecie jakieś zadania? Czekam na propozycje (fotografia, fotogaleria, opowiastka, czy cóś..).


Chcę dać szansę tym z Was, które naprawdę polubiły mnie i moje pisanie, które zamierzają zostać na dłużej i chcą podzielić się swoją dobrą energią ze mną i czytelnikami! Jury, złożone ze mnie i mojego M oceni prace i podejmie decyzję co do zwycięzcy. Nagrody są dwie - póki co to jeszcze będą niespodzianki. Ale zdradzę, że są to kosmetyki, których nie dostaniecie w Polsce...

Dla szczęśliwej Agnieszki nr 18, nagroda - pieluszka Bobolider - wędruje jutro pocztą polską. Chyba, że mój zapomni wysłać... ;)


A dzisiaj dzień prania pieluszek. Zbliża się weekend i podróż do Nowego Targu. Zawsze przed wyjazdem staram się uprać wszystkie kieszonki i wkłady potrzebne na cały czas poza domem - zwykle na jednodniowy wyjazd zabieram ze sobą od 7 - 10 pieluszek. Tylko raz była taka sytuacja, że praktycznie wszystkie wykorzystałam. Tym razem wyjeżdżamy o 24:00 w sobotę a wracamy w nocy z niedzieli na poniedziałek... nie wiem czy kieszonek mi starczy. Na miejscu w NT postaram się zużyć otulacze i wkłady (prefoldy lub złożoną tetrę), a kieszonki oszczędzę na czas spędzony w drodze i ewentualnie na momenty, kiedy będę ograniczona czasowo - próba mikrofonowa, koncert.. Wolę mojemu M nie zostawiać Lali z prefoldami, bo nie ma wprawy w zapinaniu i po jednej kupce będzie otulacz do wywalenia.... 

Chusta Lenny Lamb - Kasztan

Jak widać na załączonej fotce się chuścimy. Chusta u nas w robocie codziennie. Młoda już tak nie przeżywa motania jak na początku, ale i ja się potrafię szybciej uwinąć z owinięciem. Obie musiałyśmy się nauczyć chuszczenia - polecam każdej mamie! 


5 komentarzy:

Sylwia Dyś pisze...

:) sama uczyłaś się motać czy korzystałaś z pomocy doradcy? Masz jakieś filmiki/instrukcje online godne polecenia?

Beatka pisze...

Fajny tarasik i pojemna suszarka na pranie :)

Violianka pisze...

Hej, nie korzystałam z pomocy doradcy. Jeszcze w szkole rodzenia byliśmy z moim M na pokazie chustonoszenia, w ramach szkoły. Tam przećwiczyliśmy na lalce wiązanie podstawowe - kieszonkę - to co jest na zdjęciach. Potem sama w domu ćwiczyłam, na samym początku trochę M pomagał, ale już od dłuższego czasu radzę sobie sama. Wkrótce spróbuję zawiązać plecak.. ale trochę się boję - tu masz instrukcję: http://www.storchenwiege.pl/media/downloads/storchenwiege_bindeanleitung_pl_plecak-prosty.pdf

i link do filmiku z pokazu: http://www.youtube.com/watch?v=yhZxgBy25ok

Generalnie to podstawowe wiązanie nie jest trudne. Najważniejsze to mocno związać, tak, żeby dziecko nie zwisało, nie latało w chuście, musi być jakby przylepione do rodzica. To najpiękniejsze uczucie, jak się tak wtuli i zaśnie... Polecam chusty! ;)

Violianka pisze...

O tak! Suszarka jest super. Należy do listy rzeczy koniecznych przy pieluszkowaniu wielorazowym - polecam - to Vileda, służy nam już długo, i nie widać żadnych śladów zużycia. Naprawdę warto zainwestować. Pozdrawiam!

Sylwia Dyś pisze...

Chusta już czeka na wielkie wyjście chuściocha, ja bym chciała najpierw opanować kangurka, ponoć najlepsze wiązanie dla noworodka. Plecak mnie przeraża -to przerzucanie dziecka w tobołku -maskara ;) ale na to jeszcze mam czas :)